Maria Zawada-Bilik

BIO

Maria Zawada – Bilik lubi ludzi i uwielbia działać z tłumami. Wierna maksymie, że: "świat czynią ludzie". Od losu przyjmuje z pokorą nawet bardzo trudne doświadczenia, za kredo stawiając sobie powiedzenie, że wszytko dzieje się po coś… po coś DOBREGO. 


Życie zawodowe ma kolorowe, bo jak sama mówi, zmienia się jej co dekadę. Aktorka, plastyczka, człowiek mediów. Przez wiele lat związana z Teatrem im. L Solskiego w Tarnowie, potem Teatrem Młodego Widza, a następnie z radiem i Małopolską Telewizja Kablową.

 

Współtworzyła i matkowała narodzinom radia RDN. Współpracowała również z TVP Łódź. Po drodze własna firma SAVA STUDIO oraz wiele działań w obszarze wizerunku publicznego, kostiumografii czy projektowania unikatowych ubiorów. Sztuka konferansjerska nie ma dla niej tajemnic i bardzo dobrze czuje się w sytuacji, kiedy w kilka sekund może zbudować więź nawet z wielotysięczną publicznością.

 

Ostatnia dekada, to promocyjne wyzwania Miasta Tarnowa. Autorka i pomysłodawczyni „tarninowych korali”, Słodkich urodzin Miasta, Pisankowego desantu, Koralobrania oraz inicjatorka wielu działań na stałe wpisanych w tarnowski krajobraz, jak chociażby konkurs „Tarnów pełen blasku”, czy „Znam Tarnów - wielki test wiedzy o mieście”.

 

Nie obcy jej śrubokręt, młotek czy pędzel i mocne „żołnierskie” słowo, jeśli potrzeba. Pasjami hoduje niebieskie hortensje i uwielbia dawać życie roślinom. Rozmnaża je i obdarowuje kogo popadnie. Ostania jej ogrodowa fascynacja, to białe dynie.

 

Dumna z męża Bogdana, świetnego (choć zbyt skromnego) artysty plastyka i „dziadzia, co wszystko potrafi”. Dumna mama Kamili, artystki-ceramik, której prace podbijają świat z Dubajem na czele. Dumna babcia fantastycznego Tymona i Leszka, bo dla nich się żyje.

 

Zakochana w mieście, które 30 lat temu wybrała jako swoje miejsce na ziemi. Ważne jest dla niej dziedzictwo kulturowe – narodowe i to lokalne, ale też rodzinna tradycja. Zafascynowania m.in. Janem Szczepanikiem i jego wynalazkami. Dużo mówi, ale nie o sobie i potrafi słuchać, co jest coraz rzadszą sztuką. Słowo wypowiedziane żyje… więc bierzmy za nie odpowiedzialność - przestrzega.


Nie znosi internetowego „hejtu”. Oburza ją także, jak ktoś nie szanuje swojego najbliższego otoczenia, którego jest przecież integralną częścią.

 

Słowo, które ją całkowicie określa to - DZIAŁAMY!