Bożena Wiatr-Traciak

BIO

…a w sercu cały czas muzyka mi gra

To zdanie najkrócej określa to, kim jestem. To wyznacza mi bieg. W muzyce odnajduję radość i szaleństwo, ale także spokój i nostalgię. Życie osobiste wypełniają mi przyjemności wynikające z bycia żoną i mamą trzech córeczek. To niezły domowy chórek, który stara się ogarnąć nasz prywatny tenor – Wojtek. Czasami jest u nas jak na koncercie rokowym, ale bywa, że wspólnie zamieniamy nasz dom w salę koncertową. 

Dźwięki grają mi w duszy. Są one miłością, przyjaźnią i odpowiedzialnością. Miłość jest najważniejsza. Gdy kochasz wiruje świat, gdy masz w życiu przyjaźń to wiesz, że nigdy nie zostaniesz sam. W to wierzę i w ludzi, bowiem jestem nauczycielem. Spełniam i realizuję się ucząc młodych cudownych ludzi języka niemieckiego. To nie ja oddaję im serca, ale to właśnie oni dają mi swoje. Dlatego razem robimy rzeczy mądre i twórcze.  Razem także naszą szkolną rzeczywistość aranżujemy w rzeczy szalone. Wykreślamy ze słownika słowo nuda. Wspólnie cieszymy się swoją obecnością.  

W co jeszcze wierzę? W życie. Ot! Tak po prostu. Życie, które jest jedno. Życie, na które właśnie dzisiaj, teraz mam wpływ. Kocham  żyć! Kocham miejsca, które mi na to pozwalają. Kocham mój chór Gospel – to właśnie tam wznoszę swoje serce ku górze. Ciesząc się, że mogą po prostu być - zwyczajną kobietą, która odkrywa ciągle w sobie pasje i talenty. Zwyczajna w codzienności oplecionej muzyką.